Category Archives: wyssane z palca

Nowa opcja popularnego komunikatora

Trwają prace nad najnowszą wersją najbardziej popularnego komunikatora w Polsce GADKA-GADKA. Informatycy zdradzili, że dostępna będzie – na wzór znanego portalu społecznościowego – nowa funkcja śledzenia poczynań wybranych z listy kontaktów znajomych. Wyglądałoby to mniej więcej tak:

“Użytkownik Kasia przesunął na swojej liście kontaktów użytkownika Zosia (234567) z grupy OGÓLNE do grupy SZKOŁA

Warto podkreślić, że w powyższym przypadku Zosia – to nazwa użytkownika o nr 234567, która widnieje na liście kontaktów Kasi (a nie naszej).

W na forach internetowych pojawiły się zażarte dyskusje na temat tego, czy nowa funkcja programu się sprawdzi. Przeciwnicy “śledzenia” uważają, że program nie zagwarantuje już użytkownikom intymności, ponieważ znając pseudonimy i grupy na liście kontaktów danej osoby możemy dowiedzieć się niewygodnej prawdy o tej osobie, o innych, ale też dowiemy się co o nas samych ta osoba myśli.  Natomiast zwolennicy  “śledzenia” swoje argumenty opierają przede wszystkim na haśle “Prawda nas wyzwoli“, uważają, że wreszcie ludzie będą mieć okazję skończyć z wirtualną hipokryzją, wirtualną, ale jednak będącą odzwierciedleniem rzeczywistości.

Jak mogą więc wyglądać naprawdę takie komunikaty o poczynaniach naszych znajomych?

“Użytkownik Tomek przesunął na swojej liście kontaktów użytkownika Kaśka (234567) z grupy OGÓLNE do grupy Zaliczone

“Użytkownik Romek dodał nowego użytkownika Monika (785435) do swojej listy kontaktów do grupy Tanie ździry z dyskotek

“Użytkownik Monika dodał nowego użytkownika jakiś Romek (87664553) do swojej listy kontaktów do grupy Poznani na dancefloorze, powyżej 16cm

Odpicuj moje życie

Popularny program “Odpicuj moją brykę” emitowany przez stację MTV doczekał się drugiej edycji. Nowy serial nosi tytuł “Odpicuj moje życie” i pokazuje jak można szybko odmienić los człowieka, któremu się nie powiodło w życiu.

Dla przykładu: Gruzinin Kałnaoku Gównowidze – bohater pierwszego odcinka – otrzymał dobrze płatną pracę w Genewie, nowy dom, ferrari F40, a także toster, serwis do kawy i zapas wód mineralnych na najbliższą dekadę. Wcześniej Kałnaoku pracował w kopalni w swoim rodzinnym mieście Tbilisi, mieszkał w przyczepie (zalegał z opłatą za miejsce na polu campingowym za ostatnie 2 lata) i stać go było na jedynie pakiet średni kablówki, co uniemożliwiło mu strawienie swej niedoli.

Nie wiadomo, ilu dotychczas chętnych zgłosiło się do programu,
producenci zdradzają tylko, że jest to kwestia kilku miliardów ludzi, w tym cała społeczność Uzbekistanu i krajów byłego ZSRR. Finansowaniem całej edycji programu zajmuje się Abdul Visimulacha – kuzyn sułtana Brunei. Warto dodać, że odpicowanie czyjegoś życia jest zwolnione od podatku, więc jeśli ktoś ma ochotę odpicować życie autora tego tekstu – można przysyłać czteropaki na adres domowy.

Legalizacja prostytucji w Bułgarii

W Bułgarii oficjalne zarejestrowano prostytucję jako legalny zawód.
Rząd uznał, że wpływy z podatków za lubieżne usługi w pełni załatają dziurę budżetową. Jako, że dotychczas taki sposób zarabiania pieniędzy realizował się w szarej strefie, pojawiło się pytanie: jak urzędnicy skontrolują finansową stronę biznesu?

Jedna z opcji zakłada, że każda tirówka zostanie wyposażona w kasę fiskalną. Inny pomysł, to działalność tajniaków, którzy udając klientów zweryfikują rzeczywiste zarobki prostytutek. Tylko w ciągu pierwszego tygodnia od ogłoszenia uchwały, do ministerstwa finansów napłynęło kilkadziesiąt tysięcy podań o pracę w charakterze takiego tajniaka. W ten sposób oprócz załatania dziury budżetowej rząd Bułgarii znalazł także sposób na zmniejszenie bezrobocia (tajniakom wystarczy minimum krajowe).

Mont Everest ponownie zdobyty!

Kolejny himalaista zdobył najwyższy szczyt Ziemi! Kilkadziesiąt dni temu Szkot Stewart MacLean z Glasgow zdobył Mont Everest. W wywiadzie, którego udzielił dla miesięcznika “Bieszczady”, zapytany został o to, co nakłoniło go do tego wyczynu. Szkot odparł:
Dowiedziałem się od kolegi, że poprzedni zdobywca Mont Everest zgubił tam 10 pensów. Wtedy postanowiłem zdobyć szczyt“.
Warto dodać, że MacLean nigdy wcześniej nie wspinał się po górach ani nawet pagórkach, co najwyżej po szczeblach kariery księgowego.

Obudź się czarny Alibabo

Salt-n-Pepa, Mr. President… co łączy te oraz wiele innych zespołów muzycznych? Odp: czarnoskóry raper, który w każdym utworze ma swoich kilkanaście sekund na wyrecy-towanie z miną twardziela kilku linijek tekstu.

Wieloletnia obserwacja przemysłu muzycznego potwierdziła, że obecność Murzyna w zespole jest gwarancją sukcesu. Po opublikowaniu artykuł na ten temat w kirgistańskiej edycji prestiżowego magazynu Bravo Girl, zaobserwowano masową migrację ludności rasy czarnej do krajów Europy Wschodniej, gdzie czarnoskórych jest zdecydowanie mniej niż w krajach zachodnich takich jak Francja czy Belgia.
Popyt na raperów-Murzynów wydaje się nasilać zwłaszcza w Polsce, gdzie w branży hip-hop nastąpił zastój. Czarnoskórzy przybysze zza oceanu dosłownie “wyławiani” są już na Okęciu przez muzyków i menadżerów i z lotniska przewożeni są wprost do studia nagrań na pierwsze testy.

“Całkowity brak znajomości języka polskiego nie stanowi żadnej przeszkody, wystarczy przecież, że Murzyn wyrapuje w piosence “one time / two time” albo “aha aha” i dobrze wygląda. Można mu np. powiesić gruby złoty
łańcuch na szyi albo ubrać go w koszulkę do gry w hokeja”
– mówi dyrektor artystyczny wytwórni Panasonik Music Polska.
Do wspólnych nagrań zapraszają Murzynów m.in. Jeden Siedem R, 64 Grunwald, DJ Chuch, Brathars…

Ale rewolucja nie ogranicza się tylko do sfery hip-hopu. Swoje płyty “The best of…” z gościnnymi występami czarnoskórych raperów nagrywają ponownie takie gwiazdy jak: Tercet Egzotyczny, Bayer Full, Kult, Vader czy nawet Szymon Wydra!
Nieoficjalnie mówi się, że sam Michael Jackson, kiedy jeszcze żył,  rozważał zaproszenie na przyjazd do Polski, które wysłał mu Grzegorz Cierniewski, i w tym celu planował nawet znów stać się Murzynem.
Zresztą nawet jak by mu nie wyszło w muzyce, to była jeszcze perspektywa gry w jednym z polskich klubów piłki nożnej. Wszak Murzynów biorą od ręki, z założenia.

Symulator kościoła, czyli msza dla leniwych

Zbliżają się święta Bożego Narodzenia, większość Polaków 24-go grudnia uda się na pasterkę. Ta szczególna msza od zawsze kojarzyła mi się ze zlotem jednodniowych gruźlików. Od dziś jednak nie trzeba marznąć na pasterce ani narażać swego wątłego zdrowia na świńską grypę, kiedy setka mocherów kaszle w kościele, bo oto pojawił się… SYMULATOR KOŚCIOŁA!

Grę wymyślili oczywiście mistrzowie kiczu i tandety – Amerykanie. Zanim pojawił się ten genialny wynalazek, ludzie żyjący za oceanem budowali sobie domki na przedmieściu (oczywiście na kredyt), jeździli do pracy gablotami spalającymi 30 litrów paliwa na 100 km i rozwijali się intelektualnie oglądając namiętnie w tv program Oprah Winfrey, a ich jedynym zmartwieniem było to, czy trawnik przed domem przystrzyżony jest dostatecznie równo. I nikogo nie irytował fakt, że musi ruszać tyłek co niedzielę do kościoła na mszę.  Ale teraz nie trzeba już opuszczać swojego gniazdka, żeby spotkać się ze Stwórcą, wystarczy odpalić grę i cieszyć się uczestnictwem w wirtualnej mszy.

Czy przedstawiciele instytucji kościoła poprą nowy wynalazek? Oj, chyba nie, w końcu kto wrzuci na tacę, jeśli wszyscy pozamykają się w domach i chwycą joysticki do ręki? Klerycy próbują za wszelką cenę zatrzymać przy sobie owieczki, ostrzegają, że gra propaguje lenistwo – jeden z siedmiu grzechów głównych, zapominając przy tym, że Bóg jest wszędzie, a więc i w kapliczce na ekranie monitora.

Jeśli gra trafi na polski rynek, stracą na tym także wielkie koncerny farmaceutyczne produkujące środki przeciwgrypowe. Dotychczas dzięki tradycji nieogrzewania budynków kościołów i nakazie zdejmowania czapki z głowy przy wejściu do świątyni, firmy te w okresie zimowym zarabiały grube miliony. Jak będzie tego roku, czas pokaże. Tymczasem przyjrzyjmy się typowej przeciętnej amerykańskiej rodzinie jak dba o rozwój duchowy.

Wojna o sprzątanie trwa!

Rewolucja w dziedzinie konserwacji powierzchni płaskich!
Firma Szmatex z Kotlina – producent ścierek – wprowadziła na rynek swój najnowszy produkt – ścierkę z systemem samonaprowadzania na kurz.

Niemal w tym samym czasie na półkach sklepowych w całej Polsce pojawił się produkt największej krajowej konkurencji Szmatexa – firmy Ścierex, która od lat słynie z produkcji znakomitych szmatek. Ów produkt to szmatka samonamaczająca się. Oba produkty zwiastują rozpoczęcie nowej ery w sposobach sprzątania pomieszczeń biurowych, mieszkań itd., jednak oba posiadają wadę: ścierka firmy Szmatex działa prawidłowo tylko wtedy, gdy podłączona jest kablem sieciowym bezpośrednio do laptopa z programem obliczeniowym, natomiast szmatka firmy Ścierex podłączona jest do bojlera rurką o średnicy 3cm i długości 1m.

Ciekawostką jest fakt, że firma Szmatex ściśle współpracuje z inną niemałą firmą z Kotlina – producentem ketchupu. Współpraca polega na tym, że nowe prototypy ścierek testuje się próbując wywabić plamy po ketchupie.
Na podobnej zasadzie firma Ścierex współpracuje z producentem musztardy sarepskiej. Niestety, choć w Polsce obserwuje się, że omawiany wyżej przemysł szybko się rozwija, to jednak nasze krajowe produkty nadal nie sprostają plamom po zachodnich majonezach, musztardach czy sosach czosnkowych…

Boom na marsze równości?

W ciągu ostatnich kilku lat obserwuje się w Polsce coraz większą popularność marszy równości. Moda na takie demonstracje kojarzy się głównie ze środowiskiem homoseksualistów, jednak ostatnio swoje marsze organizują coraz różniejsze grupy ludzi, którzy pragną podkreślić swoją obecność w społeczeństwie. Nie zawsze to jednak dobrze się kończy.

Dziś w Poznaniu odbył się marsz równości niewidomych. Pochód rozpoczął się na Rondzie Kaponiera przez ulicę Św. Marcin, ale nie potrwał długo, gdyż grupa maszerujących uderzyła w budynek Kupca Poznańskiego. Kilkanaście osób zostało rannych.

Inny pochód zapowiadają osoby otyłe. Organizatorzy marszu puszystych opracowują szczegółową trasę, którą będzie poruszać się demonstracja. Zbiórka przy kawiarni “Kociak” przy ul. Św. Marcin 28, następnie maszerujący przejdą ulicą Ratajczaka obok Piccolo, miną Delikatesy i skierują się na Plac Cyryla Ratajskiego, nie zapominając po drodze odwiedzić cukierni Elite oraz restauracji Mykos znajdującej się za budynkiem Empiku. Nie ustalono jeszcze, gdzie odbędzie się finalny happening, ale organizatorzy parady zdradzają, że ponoć ogłoszony będzie przetarg dla właścicieli punktów gastronomicznych w centrum miasta.

W Biskupinie czas się zatrzymał

W Biskupinie odbył się niedawno zlot wielbicieli średniowiecznych obyczajów. Oprócz tradycyjnego już turnieju rycerskiego odbywającego się na dziedzińcu zamczyska, zwiedzający mogli skosztować strawy przyrządzanej według oryginalnych przepisów kulinarnych, podziwiać w akcji kowali, płatnerzy itd.
Największe zainteresowanie wzbudził jednak konkurs na najlepszego pływaka. Zawodnicy mieli za zadanie przepłynąć fosę wzdłuż. Zadanie było o tyle trudne, że każdy z pływaków ubrany był w pełną zbroję (łącznie z piką i maczugą). Zwycięzcy nie wyłoniono, nie wszystkich też do dziś wyłowiono.

Sensacyjne odkrycie archeologiczne!

Dwaj archeolodzy: Rosjanin Andriej Gromkopierdzew i Chińczyk Urwali Mujaja w czasie rutynowych zabiegów konserwacji mumii faraona Tuten-chamona odkryli rzecz niezwykłą. Na ręce nieboszczyka zobaczyli zegarek elektroniczny!
Środowisko naukowców z całego świata zebrało się w tej sprawie na nadzwyczajnym zjeździe w Jarocinie. Głównym celem zjazdu było znalezienie odpowiedzi na pytanie, które spędza wszystkim sen z powiek: Skąd faraon brał baterie?