Modlitwa dobra na wszystko?

Otwieram Przegląd Sportowy na str. 17  i czytam, że arcybiskup Leszek Głódź odprawił mszę w intencji Lechii Gdańsk. Nie mogę doszukać się w tym logiki. Zawsze mi się wydawało, że sukces w sporcie zależy od talentu, konsekwentnego treningu i czasem szczęścia. Ale okazuje się, że warto włączyć w sprawy sportu Boga, który wysłucha modlitwy i pomoże wygrać mecz. A co, jeśli obie drużyny przed meczem odprawią mszę w intencji wygranej? Czy wygra ta drużyna, która modliła się intensywniej? Przecież Bóg jest sprawiedliwy, nie sądzę, aby swoją ingerencją jednych uszczęśliwił kosztem drugich. Może więc piłkarze najzwyczajniej nie wierzą w swoje siły i po prostu nie ukrywają, że liczą na cud? To trochę tak, jakby muzyk modlił się przed występem o to, aby zagrał pięknie i nie sfałszował. A myślałem, że albo ktoś ma talent albo nie. Tak jak w muzyce, tak i w sporcie chyba nie o to chodzi. Biblijną przypowieść o talentach można w sumie interpretować niemal dosłownie: Bóg daje człowiekowi talent aby ten go rozwijał, ale na tym rola Stwórcy się kończy.

A swoją drogą ciekawe, czy msza zamówiona u arcybiskuba ma tę samą moc co msza zamówiona u proboszcza?

2 thoughts on “Modlitwa dobra na wszystko?”

  1. Z teologicznego punktu widzenia nie ma różnicy w Mszy zamówionej u arcybiskupa czy u proboszcza, gdyż intencja jest wznoszona bezpośrednio do Boga. Rzeczywiście intencja za wygrany mecz to może przesada, ale jeśli już ją rozpatrujemy to Bóg postąpi zgodnie z własną wolą spoglądając na trud pracy, czyli np. jeśli załóżmy odprawimy za każdy zespół Mszę i miał on jednocześnie takie samo przygotowanie to np. mecz może zakończyć się remisem :D:D …Bóg daje człowiekowi talent by go rozwijał, ale pomaga również w jego rozwoju :-) czyli rola Stwórczy defacto się nie kończy na samym darze, oczywiście wszystko w dużej mierze zależy od nas gdyż mamy wolną wolę i od nas zależy czy chcemy owy dar rozwijać ;-)

  2. Tutaj, wgłębiając się w skuteczność modlitw dochodzimy do rozważań o łasce Bożej. Polecam analizę książki nieżyjącego już filozofa polskiego pana Kołakowskiego “Bóg nam nic nie jest dłużny. Krótka uwaga o religii Pascala i o duchu jansenizmu”. Rozwiązanie jest naprawdę trywialne.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *