„Żółw mi uciekł! To był moment!”

Dziennikarze jednego z najpopularniejszych wśród nastolatków tygodnika „Twój Weekend” ogłosili plebiscyt na najbardziej roztargnionego Polaka. Pierwszą trójkę otwiera pani Eleonora Missała, która przez 16 lat jeździła do pracy tym samym autobusem po tej samej trasie i codziennie wysiadała o dwa przystanki za późno. Kiedy raz postanowiła się pilnować, przejechała tylko jeden przystanek.

Na drugim miejscu sklasyfikowana została pani Maria Libska, która hodowała w domu żółwia. Pewnego dnia bawiła się z nim na dywanie i niespodziewanie zwierzę uciekło. Poszukiwania zwierzaka trwają do dziś.

Natomiast na miejscu trzecim znalazł się pan Roman Czekalski – właściciel agencji reklamowej, który po wypadku samochodowym wpadł w takie roztargnienie, że przez 23 lata jeździł codziennie do pracy do agencji… towarzyskiej. Nie było by może w tym jeszcze nic dziwnego gdyby nie fakt, że zamiast na ulicę Gdyńską w Poznaniu jeździł na ulicę Poznańską w Gdyni. Pan Roman obliczył, że za pieniądze wydane przez te wszystkie lata na benzynę mógłby wykupić sobie mandat poselski do parlamentu IV-tej RP i jeszcze by mu zostało na krawat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *