Wehikuł czasu wciąż na wstecznym

Wczoraj w sklepie spożywczo-monopolowym w centrum Poznania podczas próby zakupienia chmielowego napoju wyskokowego zostałem poproszony przez ekspedientkę o okazanie dowodu tożsamości, celem ustalenia czy jestem pełnoletni czy też nie. Mój kilkudniowy zarost i ślady trosk na facjacie, wymalowanych przez 32-letnią egzystencję okazały się nie być przekonujące dla dziewczęcia stojącego za sklepową ladą. Zacząłem się zastanawiać, jakiż to środek złoty sprawia, że czas traktuje mnie tak łaskawie? Gdybym tylko wiedział, mógłbym dorobić się majątku sprzedając stetryczałym facetkom najbardziej pożądany napój świata – eliksir młodości. Gdybym wiedział… ale nie wiem. Wiem tylko, że mojemu życiu permanentnie towarzyszą używki, nieprzespane noce, niezdrowe jedzenie, stres i tak zwana samotność wśród tłumu. Zapewne żadnego z tych czynników, które potencjalnie mogą wpływać na moją wieczną młodość nie da się sprzedać, zatem pozostaje mi skreślać trzy razy w tygodniu te same numery lotto i pamiętać, aby zawsze mieć ze sobą dowód tożsamości, kiedy idzie się do monopolowego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *