nie mam floła

domyślam się, że nie mam jakiegoś tam floła
i nie przyzna się do mnie żadna hiphopowa szkoła
prawdę mówiąc mam to w dupie albo głębiej jeszcze
ważne jest to, że słowami uszy pieszczę
elokwentnie i na temat, nie obrażam, nie przeklinam
nie szpanuję w teledysku że przy boku mym dziewczyna
i makówki mej na pokaz pod kapturem nie chowam
zrozumiałeś? czy mam nawijać od nowa?

szkoda czasu na lektury szkolne, ja je przeklinam
wolę książki pożyteczne, jak “Domowy Wyrób Wina”
własny sikacz dobrze kopie i wybornie smakuje
(czasem łyknę bez okazji i dobrze się z tym czuję)
ja jestem jak pies, wolę trawę od betonu
nie szukam przed nudą w telewizji schronu
i nieważne co będzie jutro i co dzisiaj czuję
skoro wszechświat się rozszerza i wkrótce eksploduje

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *