Są takie chwile

są takie chwile kiedy myślę o Tobie
nie jest to rzadko żeby nie było
nie jedno dwojga na dłużej spotkanie
przez głupie słowo się skończyło

jednym słowem można zdziałać wiele
zepsuć jest łatwo, naprawić gorzej
znowu nie byłem w niedzielę w kościele
chyba już po mnie, o mój Boże!

są takie chwile gdy umysł mam ciężki
jak u rolnika co w rządzie zasiadał
wszystko się zmienia, czas wyjść z podziemia
nie słuchać hip hopu dzisiaj już nie wypada

więc pozostaje ci buntowniku
uciec od chwil niewygodnych dla duszy
stopy zanurzyć w zimnym Bałtyku
i patrzeć jak liść się na wietrze poruszy

śledzić samolot co niebo przecina
usta nawilżyć złotym napojem
żyć nie umierać to moja maksyma
najlepiej we dwoje

czasem deszcz pada, ja słońce wolę
mało kto lubi na ciuchach mieć wodę
ale od czego są parasole
tylko cieniasy narzekają na pogodę

nie czuj się staro sięgając do barku
zbyt często chwil minionych żałujesz
masz przecież tyle wiosen na karku
na ile lat się w duchu swym czujesz

wszystko przed tobą, trzeba być czujnym
na łożu śmierci będziesz miał miękko
słonym paluszkiem ciesz się podwójnym
zimnego delektuj się piwa butelką

telewizyjne omijaj kicze
publicystyki oglądać nie chce się
najlepsze programy przyrodnicze
znajdziesz na łące lub w lesie

chyba ostatnio się postarzałem
dawno nie zarzygałem gleby
i dawno też beztroskiej nie miałem
wyjazdu pod namiot potrzeby

lecz na mych nogach wciąż stare trampki
nadal mam wiarę w człowieka
i nadal wolę świeczkę od lampki
więc podaj mi dłoń i nie każ czekać

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *